BoskiePiersi.pl

implanty, opinie, kliniki

Czy często się zdarzają powikłania po zabiegu powiększania biustu?

Czy często się zdarzają powikłania po zabiegu powiększania biustu?

Opinie z grupy na Facebooku:

Lekarz powiedział mi o tych najgorszych przypadkach na konsultacji. Zapytałam go jak często występują to odpowiedział, że 1 na 300.000 kobiet.
Przykurcz torebki pojawia się u dwóch pacjentek na 10, wiec to są częste powikłania.
Ja byłam wczoraj na konsultacji i dostałam informacje, że te przykurcze robią się raczej na starych implantach niż na nowych.
Jestem 5 lat po operacji, żadnych powikłań.
Prawda jest taka ze nawet u zwykłego dentysty możesz mieć powikłanie i narazić siebie na dużą utratę zdrowia. A Botox? Wiecie ile powikłań może się zdarzyć? Podobnie jest z operacja piersi. Ja pracowałam w klinice gdzie powiększyliśmy piersi etc , moja koleżanka z kliniki umówiła się z lekarzem na liposukcje po zabiegach planowanych (taki szybki extra zabieg po znajomości, wiadomo taniej dla ekipy pracującej) i co? I był mega problem z jej wybudzaniem. Najgorsze 30 minut ever. Wniosek? Tak każdy zabieg niesie za sobą ryzyko, trzeba być tego świadomym, podejść do tego z głową, powiedzieć lekarzowi o każdych możliwych przeciwwskazaniach, słuchać poleceń, zminimalizować ryzyko jak się da. A reszta to nasz świadomy wybór. Przeanalizuj plusy i minusy i wybierz tak żebyś była szczęśliwa. Powodzenia.
Takie niebezpieczne powikłania to promil... i tylko te przypadki są nagłaśniane, a po świecie chodzą miliony szczęśliwych kobiet, które przezwyciężyły strach i spełniły marzenie o kobiecej sylwetce.
Równie dobrze idąc po chodniku może wjechać w Ciebie samochód. Oczywiście, zawsze jest małe ryzyko powikłań, ale jestem zdania, że jeśli czujesz się z czymś źle i masz możliwość zmiany tego na lepsze to z niej skorzystaj.
Jeśli wybierze się dobrego lekarza to jest małe prawdopodobieństwo powikłań. Moi rodzice też gadali o powikłaniach itp. w ogóle się na tym nie znając tylko na podstawie tego co kiedyś przeczytali w necie... teraz implanty nowej generacji są super i jeśli lekarz zrobi wszystko jak ma być i ty będziesz się stosować do zaleceń to będzie dobrze.
Nie to, że chcę kogoś szczególnie odwodzić (sama mam termin za tydzień), ale lepiej zdawać sobie sprawę, że powikłania nie są takie znowu rzadkie jak chirurdzy nam wmawiają, np. wg literatury kapsulacja przy niektórych typach implantów występuje nawet u 30% kobiet i to nie jest tak, że jak dobry chirurg i drogi implant, to da się tego uniknąć. Jest to powikłanie o niezbyt jasnej etiologii i może wystąpić w każdym momencie po implantacji, nawet po 10 latach i może być konieczna reoperacja.
Tak samo jak implanty mogą wywołać choroby jak jedzenie chemii. Prędzej czy później na coś zachorujemy.
Implant zęba też może wywołać choroby. Ja się naczytałam ale nie zrezygnowałam, mija 5 tygodni po operacji, a ja mam energii jak nigdy :)
Czy gdyby implanty szkodziły lub wywoływały jakieś choroby to czy lekarze onkolodzy pozwoliliby wszczepiać je kobietom po mastektomii? Nie sądzę... Tymczasem rekonstrukcja często przy jednym zabiegu wraz z usunięciem piersi to już standard, szczególnie za graniczą, u nas powoli też coraz więcej takich zabiegów. Więc nie ma czego się bać ☺ Oczywiście powikłanie w postaci torebki włóknistej może się zdarzyć, tego nikt nie zagwarantuje, ale nie musi i najczęściej jest wszystko ok. Bynajmniej na pewno implanty nie wywołują żadnych chorób ?